Slow weekend na Podlasiu

„Moc uzdrawiania lub czynienia człowieka chorym, jaką ma ludzka wyobraźnia w stosunku do ludzkiego ciała, jest właściwością, z którą rodzi się każdy z nas. Miał ją pierwszy człowiek, będzie miał ją również ostatni.” Mark Twain

_MG_1047

Wystarczyły mi dwa dni. Jedynie dwa, nieśpieszne spędzone wśród zieleni dni, żeby pożegnać na dobre moje zapalenie oskrzeli (które leczyłam ponad 4 tygodnie) i znów poczuć pełnię sił witalnych. To, że w dużych miastach Polski żyjemy w zanieczyszczeniach i smogach, które swoją toksycznością kilkukrotnie przewyższających normy europejskie już raczej nikogo nie dziwi. Nie mówiąc już o tym, że w tychże europejskich stolicach powietrze mają czystsze niż w naszych mniejszych miastach. Dlatego gdy raz na parę tygodni zawieziesz swoje ciało do miejsca bogatego w zieleń, lasy o czystym powietrzu możesz się spodziewać, że ciało odwdzięczy Ci się po stokroć.

_MG_1020

Podlasie to inaczej „mieszkasz pod lasem”. No dobra, wymyśliłam to, ale czyż ten zwrot nie oddaje w pełni walorów tego regionu o największym zalesieniu w Europie? Mieszczą się tutaj 4 najpiękniejsze w Polsce parki narodowe:  Biebrzański Park Narodowy, Białowieski Park Narodowy, Wigierski Park Narodowy oraz Narwiański Park Narodowy. To raj dla miłośników kniei, leśnego runa, jeleni i grzybów.

_MG_0935

_MG_0934

Nasza wycieczka wylądowała w miejscowości Lipsko, położonej nad rzeką Biebrzą, u podnóża Biebrzańskiego Parku Narodowego. Dawno nie miałam okazji skosztować tak nieśpiesznego i prostego życia, pełnego małych przyjemności, na które każdy musiał sobie sam zapracować. W urokliwej i pięknie urządzonej kuchni podczas śpiewów powstawały proste potrawy, których konsumowanie celebrowaliśmy godzinami przy niewielkim stole.

_MG_0957

_MG_0954

_MG_0967

_MG_0976

_MG_1050

_MG_0950

Dom urządziła wspaniała gospodyni, prawdziwa dama, która rano, ubrana w długi, biały szlafrok parzyła nam kawę lub świeżą pokrzywę.

_MG_0944

_MG_0952

_MG_0967

_MG_0963

_MG_0937

Długie spacery, zbieranie grzybów, grzanie wody do kąpieli, szykowanie ogniska, to wszystko, co na co dzień jest największą abstrakcją stanowiło wtedy największą przyjemność.

_MG_1003

_MG_1067

Warto czasem zwolnić, szczególnie jeśli wiesz, że za chwilę nastąpi przyśpieszenie :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *