DORSZ ATLANTYCKI W PANIERCE Z MĄKI KONOPNEJ Z PUREE Z BATATÓW

Przychodzi czasem taki moment, kiedy pragnienie obcowania z pewnym stanem totalnie Cię obezwładnia. Im bardziej starasz się o tym nie myśleć, tym intensywniej doświadczasz frustracji i zdajesz sobie sprawę z tego, że jesteś przegrany. Tak, i do tego bezsilny. Bo czym jest nasza wola w obliczu tak silnego, kompulsywnego pragnienia, które działa na naszą szkodę? Dlaczego pragniemy tego, co jest dla nas złe? Dlaczego obsesja, przybiera na sile zawsze wtedy, kiedy próbujesz się jej przeciwstawić? Znajdujesz wtedy kolejne powody, zbiegi okoliczności przemawiające za poddaniem się.

Dlaczego nie potrafisz odmówić sobie pączka, ciastka i batona?

Dla niej będzie to wypicie trzeciej kawy z mlekiem tego ranka, a dla niego zjedzenie kolejnego pączka. Albo dwóch. A potem 3 batonów, czekolady, kremówki i wafelka. Bo zawartość tej siatki pełnej słodyczy nie będzie go już kusiła jak wstanie rano.  Ale następnego dnia kupuje kolejna siatkę, bo miał ciężki dzień. Z czego wynika nasza słabość i poddawanie się obsesjom, które często potrafią przejąć nad nami kontrolę?

Wszyscy jesteśmy od czegoś uzależnieni, w szczególności od pokarmów, takich jak: gluten, nabiał czy cukier. Jeśli spróbujecie odstawić je choćby na 3,4 dni, już pod koniec drugiego dnia doznacie gorszego samopoczucia, drażliwości, przemęczenia, agresji, a nawet kołatania serca czy nerwowości. To są objawy odstawienia, takie same jak w przypadku osób uzależnionych od alkoholu czy narkotyków.

Wszyscy jesteśmy narkomanami.

„Czemu organizm – tak mądry twór – daje się wyprowadzić na manowce i zaczyna lubić szkodzące mu pożywienie? Czyżby i w odniesieniu do powszednich posiłków wchodził w grę mechanizm uzależnień? Czy mleko, pszenica, jęczmień, fasola i inne od wieków „przypisane” ludziom pokarmy miały jakieś narkotyczne właściwości?”[1]

A to wszystko za sprawą regularnego spożywania związków zwanych egzorfinami, podobnych do endorfin –  produktów naszego własnego organizmu, posiadających cechy narkotyczne. Egzorfiny są to substancje z grupy opioidów egzogennych, dostarczane do organizmu z zewnątrz, z pokarmami. Ich prekursorami są białka produktów zwierzęcych i roślinnych, m.in. białka mleka i białka zbóż glutenowych.

Co dalej dzieje się w naszym ciele? Do akcji wkraczają opioidy endogenne takie jak endorfiny, dynorfiny, enkefaliny (i pozostałe) wytwarzane przez organizm pod wpływem określonych bodźców głównie w mózgu i rdzeniu kręgowymSą substancjami narkotycznymi, tzw. hormonami szczęścia. Wywołują nasze doskonałe samopoczucie i stany  euforyczne, tłumią odczuwanie drętwienia i bólu. Egzorfiny zawarte w pokarmach nie będą powodować aż takich euforii, ani szczęścia jak opiaty, mogą jednak działać wybiórczo i chwilowo poprawiać nasze samopoczucie, co następuje w wyniku egzorfinowej stymulacji. Chwilowa ulga i za parę godzin wraca pragnienie zjedzenia pieczywa, makaronu czy ciastka z kremem. Bardzo ciekawie wygląda też chwilowy powrót do przyjmowania egzorfin po dłuższym ich odstawieniu (doświadczam tego aktualnie na własnej skórze).

Czy naprawdę uważasz, że dla osoby uzależnionej od narkotyków czy alkoholu rozwiązaniem jest je ograniczyć? Jedyna opcja, która przyniesie stały efekt do odcięcie od narkotyku. Tak samo powinniśmy postąpić z pozostałymi uzależnieniami. Dopiero rezygnacja w pełni z uzależniającej substancji pomoże nam przejąć kontrolę nad naszym życiem i poczuć wewnętrzną równowagę.

Nie będę was przekonywać, dlatego warto odstawić gluten, nabiał i cukier. Poprostuj zacznijcie gotować dania, które ich nie zawierają i po okresie testu podejmijcie decyzję, czy chcecie je odstawić na dobre. Będę Was natomiast zachęcać do testowania przepisów, które będziecie zjadać nie myśląc nawet przez chwilę o tym, że brakuje wam tu makaronu, chleba czy nabiału.

DORSZ ATLANTYCKI W PANIERCE Z MĄKI KONOPNEJ Z PUREE Z BATATÓW

Untitled-2

Dorsza myję, filetuję na plastry o grubości max 2 cm, solę, posypuję pieprzem, polewam sokiem z cytryny i odstawiam do marynowania na 40 min. Po tym czasie obtaczam go w roztrzepanym jajku, potem w mące konopnej i umieszczam w naczyniu do zapiekania. Bataty myję, kroję w plastry, solę i układam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Polewam je oliwą z oliwek. Piekarnik ustawiam na temperaturę 160 stopni C. Piekę dorsza przez 15 min zaś bataty około 20- 25 minut. Upieczone bataty blenduję z olejem sezamowym, sokiem z cytryny lub octem jabłkowym, koperkiem i czosnkiem na puree. Kawałki dorsza podaję z puree udekorowane kiełkami.

_MG_2502

Składniki:

  • 400 g dorsza atlantyckiego
  • 100 g mąki konopnej
  • 1 jajko
  • 2 duże bataty
  • 2 ząbki czosnku
  • Olej sezamowy
  • Sok z 1 cytryny
  • Świeży koperek
  • Sól morska
  • Pieprz
  • Oliwa do smażenia
  • kiełki lucerny lub rzodkiewki

_MG_2541

_MG_2574

Jeśli chcesz pogłębiać swoją wiedzę w dziecinie odżywiania i stosowania żywności konopnej:

  • Kup książkę „Konopie w kuchni”
  • Przyjdź na spotkanie Konopie w kuchni
  • Masz pomysł na promowanie żywności konopnej? Jesteś producentem lub promujesz taką żywność? Skontaktuj się ze mną w sprawie współpracy: kontakt@smilingpoon.pl 

belka-KWK-

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *